Oficjalny serwis Urzędu Miasta w Brzegu

Skróty klawiszowe

  • TAB kolejny element
  • / wyszukiwarka
  • CTRL (CMD) + powiększenie widoku
  • CTRL (CMD) - zmniejszenie widoku
Data publikacji artykułu: 8 marca, 2021 Tytuł artykułu

Rozmowa z Burmistrzem Brzegu Jerzym Wrębiakiem

Treść artykułu

I po Obywatelskiej Inicjatywie Uchwałodawczej w sprawie budowy basenu na Korfantego i skateparku. Radni na sesji w dniu 25 lutego odrzucili inicjatywę mieszkańców. W jednej z gazet pojawiła się nawet sugestia, że to była polityczna „ustawka”

Każdy może wejść na link do nagrania z sesji Rady Miejskiej, przesłuchać fragment dotyczący tego zagadnienia i wyrobić sobie zdanie. Nie trzeba polegać na opinii „jedynie słusznej gazety”. Osobiście dziwię się, że 10 radnych (Renata Listowska, Piotr Szpulak, Paweł Grabowski, Krzysztof Grabowiecki, Grzegorz Chrzanowski, Grzegorz Surdyka, Tomasz Wikieł, Ewa Kozioł, Jadwiga Kulczycka, Bożena Szczęsna) zdecydowało o „zmieleniu” blisko 700 podpisów mieszkańców zbieranych w bardzo trudnym, pandemicznym okresie. Za inicjatywą głosowali: Janusz Żebrowski, Ryszard Różański, Kazimierz Kozłowski, Andrzej Witkowski, Jacek Niesłuchowski, Radosław Preis, Renata Biss, Dariusz Socha. Nieobecni byli: Mariusz Andruchowicz- który opowiada się za budową basenów na Korfantego oraz Wojciech Komarzyński i Anna Głogowska, którzy podobnie jak 10 radnych, są temu przeciwni. To była pierwsza tego typu inicjatywa, wynikająca z uchwały Rady Miejskiej przygotowanej zresztą przez moich oponentów w radzie. W praktyce okazało się, że instytucja Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej w Brzegu tylko wówczas jest głosem społecznym branym pod uwagę, jeśli przedłoży pomysły zgodne z wolą aktualnej większości w radzie miejskiej i najlepiej w kontrze do pomysłów burmistrza. Obywatelska Inicjatywa Społeczna to narzędzie partycypacji, czyli współudziału mieszkańców w kluczowych dla miasta decyzjach. 10 radnych dało mieszkańcom jasny sygnał- Wasze zdanie nas nie interesuje, wiemy lepiej, co jest dla Was dobre.

Pana konkurent w wyborach na burmistrza Grzegorz Chrzanowski w ostatnim wywiadzie do jednej z lokalnych gazet mówił, w kontekście także tej uchwały, o braku wiarygodności w Pańskich działaniach dotyczących kąpieliska przy ulicy Korfantego

Panie Redaktorze, Pan radny Chrzanowski przed uchwaleniem budżetu na rok 2014r. mówił, że Brzeg jest tak zakredytowany, że przez 10 lat nie będzie w stanie realizować żadnych poważnych inwestycji. Tymczasem w ostatnich 6 latach miasto zrealizowało szereg zadań majątkowych na kwotę blisko 120 mln zł.  To tak a propos wiarygodności opinii Pana Chrzanowskiego, udzielającego wywiadu gazecie, którą sam jeszcze do niedawna uważał za „gazetę szerzącą dezinformację”. Zagospodarowanie terenu przy ulicy Korfantego to bardzo złożony proces. Kiedy zostałem Burmistrzem Brzegu teren kąpieliska był podzielony na dwóch zarządców (MOSiR i ZNM), kompletnie zdegradowany, brudny i zapuszczony. Widziałem jednak w nim potencjał, stąd nasze działania dotyczące określenia koncepcji zagospodarowania, przygotowania niezbędnych dokumentacji i badań, wreszcie pozyskanie środków unijnych na rzecz poprawy jego wizerunku i fizyczna realizacja zadania. Dzięki pozyskaniu 3 mln zł z funduszy unijnych, z kasy budżetu miasta wydatkowaliśmy na to przedsięwzięcie tylko 449 000 zł. Gdyby nie wysokie dofinansowanie unijne, które potrafiliśmy pozyskać, degradacja tego terenu postępowałaby nadal.

W tych 449 000 zł były również koszty rezonatora? Pytam, bo w przestrzeni publicznej funkcjonuje opinia, że wydatkowano miliony na to urządzenie.

Dzięki uzyskanej zgodzie od poprzedniej Rady Miasta i pozyskanej dotacji unijnej, która sfinansowała 85% wartości urządzenia, rezonator kosztował budżet gminy ok. 32 000 zł. Zastanówmy się, jaka była alternatywa dla tego rozwiązania. Dyrektor MOSiR w Brzegu Pan Krzysztof Kulwicki prezentował nam niemiecką metodę sanacji zbiornika, która była również innowacyjna, ale miała kosztować 2 mln euro. Z jakiś względów mój poprzednik nie zdecydował się na wydatkowanie takich środków. Inną metodą byłoby spuszczenie wody i wybranie warstwy mułu. Pomijając kwestię trudności ze spuszczeniem wody wynikającą z faktu, że kolektor ze stawu do rzeki Kościelnej przechodzi przez prywatne działki i nie jest znany jego stan techniczny, wysuszenie, wybranie i wywiezienie namułów z 6 ha zbiornika kosztowałoby kilka milionów. Czy takie rozwiązanie zdałoby egzamin i na jak długo? Kilka lat temu Miasto w podobny sposób czyściło staw w Parku Wolności, a mimo dobrych warunków tlenowych wynikających z przepływającej przez zbiornik rzeczki Kościelna w okresie letnim dochodziło w stawie do zakwitów wody. Jaką mielibyśmy gwarancję, że w zbiorniku byłaby zawsze czysta, zdatna do kąpieli woda? Stąd też pomysł, aby ulokować baseny na skarpie i zasilać je wodą z wodociągów.

Panie Burmistrzu, przecież to nie jest nowy pomysł. Na skarpie przy Korfantego miały powstać niecki basenowe zgodnie z projektem z 2006r. O ile się nie mylę zadanie nie zostało zrealizowane ze względu na koszty?

Tak, to nie był zupełnie nowy pomysł. W 2006 r. powstała nawet dokumentacja, w której kompleks basenów rekreacyjnych był zlokalizowany na skarpie razem z zapleczem basenowym, lodowiskiem i parkingiem. Jakoś wszystko się wówczas mieściło i nikt nie czynił zarzutów o „wannach” na skarpie. Niestety ze względu na gigantyczne koszty wynoszące ponad 51 mln zł, według cen z 2006r., basen ten nie został zrealizowany. Na dokumentację wydano wówczas 361 570,12 zł. Utraciła ona ważność i środki na nią wydane zostały zmarnowane.

Ponad 170 000 zł kosztowała z kolei nowa dokumentacja na obiekt przy Korfantego. Co się z nią stanie? Czy pieniądze na nią wydatkowane nie zostaną znowu zmarnowane, jak w przypadku tych ponad 361 000 za poprzedni projekt?

Na nowy projekt basenu wraz z obiektem Wodnika oraz parkingiem wydaliśmy 173 430,00 zł. Decyzja Rady Miejskiej o nie realizacji basenu na Korfantego oznaczać będzie wyrzucenie tych pieniędzy w błoto. Reasumując, łącznie 534 600,12 zł zostało wydane tylko na dokumentację basenu na Korfantego. Jest to kwota znacznie większa niż udział gminy w projekcie na bioróżnorodność, który przypomnę, kosztował budżet miasta tylko 449 000 zł, dzięki pozyskanym 3 000 000 zł środków unijnych. Istnieje niebezpieczeństwo, że zmarnujemy 173 430 zł dzięki tym samym radnym, którzy dzisiaj ronią krokodyle łzy nad wydanymi 32 tys. zł na rezonator.

Wyjaśnijmy tą kwestię, Rada Miejska musiała dać „glejt” burmistrzowi do wydatkowania 173 430zł na dokumentację kąpieliska przy Korfantego?

I dała, gdyż uchwalając budżet w 2019 r. było tam wprowadzone zadanie w postaci dokumentacji na basen na Korfantego. 13 radnych zagłosowało za budżetem (R. Listowska, W. Komarzyński, J. Żebrowski, R. Różański, K. Kozłowski, A. Witkowski, J. Niesłuchowski, R. Preis, R. Biss, D. Socha, K. Grabowiecki, M. Andruchowicz i śp. Janusz Wójcik) tylko 4 radnych było przeciw (G. Chrzanowski, G. Surdyka, T. Wikieł i A. Głogowska), a reszta się wstrzymała. Zakładam, że radni głosowali świadomie. Tym bardziej dziwi niekonsekwencja niektórych z nich, którzy w jednym roku głosują za wykonaniem dokumentacji na Korfantego, a w kolejnym roku wyszukują argumentów na nie. Realizując budżet miasta i dyspozycję Rady Miejskiej zleciliśmy opracowanie dokumentacji i tym samym jesteśmy w 100% przygotowani do realizacji zadania. Nie chcieliśmy popełnić błędu naszych poprzedników i tworzyć projektu na który nie byłoby nas stać. Projekt kompleksu basenowego wraz z parkingiem i obiektem Wodnika przy ulicy Korfantego według kosztorysu ma kosztować 14 mln zł netto. Dzięki sytuacji na rynku zamówień publicznych jest duża szansa, że w wyniku postępowania przetargowego kwota ta będzie niższa. Mamy możliwości sfinansowania realizacji tej inwestycji dzięki czemu w przeciągu 2 lat obiekt byłby gotowy. Obawiam się jednak, że część radnych będzie starało się do tego nie dopuścić. Stąd inicjatywa przekierowania środków pierwotnie przeznaczonych na dokumentację rewitalizacji rynku na rozbudowę krytej pływalni przy ulicy Partyzantów wraz z dobudową niecek otwartych, najlepiej takich, aby można było z nich korzystać całorocznie.

Panie Burmistrzu czy to jest realne?

Niewątpliwie jest konieczność remontu krytej pływalni, dobudowy pełnowymiarowej niecki pływackiej, poszerzenia oferty o dodatkowe elementy związane z uatrakcyjnieniem kompleksu basenowego o sauny, jacuzzi itp. Radni chcieliby aby zrobić w tym rejonie miasta otwarte niecki, z których byłaby możliwość całorocznego korzystania. Brzmi to ciekawie, ale czy wiarygodnie? Obawiam się, że stoimy przed dwoma zasadniczymi problemami. Po pierwsze koszty inwestycji, które dzisiaj nie są nam znane. Na przykładzie podobnych przedsięwzięć realizowanych na terenie województwa opolskiego wiemy, że nie będą to niskie kwoty. W przypadku Kędzierzyna-Koźla wyniosły one ok. 40 mln zł. Kluczbork, który chciał realizować podobne przedsięwzięcie miał ofertę na realizację zadania w kwocie 36 mln.

Czy Radni wskazali źródła sfinansowania tej inwestycji?

Radni nie wskazali źródeł finansowania, tym widocznie ma się martwić burmistrz. Koszty budowy to jedno, pozostaje kwestia kosztów utrzymania takiego obiektu. Sezonowy basen na Korfantego nie będzie generował dużych kosztów, być może zbilansujemy je przychodami z biletów wstępu. Do basenu na ulicy Partyzantów już dziś dopłacamy pół miliona zł rocznie. Ile będziemy dopłacać po jego rozbudowie? Nikt dzisiaj nie zna odpowiedzi na to pytanie. Pomijam już kwestię wątpliwej lokalizacji otwartych niecek basenowych w centrum miasta, wśród wysokiej zabudowy mieszkaniowej, ruchliwych ulic, bez parkingu, który powinien w przypadku obiektu całorocznego być zlokalizowany jak najbliżej.

Zatem baseny na Korfantego są lepszym rozwiązaniem?

Nie chcę aby wybrzmiało, że jestem przeciwny rozbudowie krytej pływalni na Partyzantów. Musi być to jednak inwestycja skrojona na miarę, na którą będzie nas stać, która będzie miała wiarygodny montaż finansowy i realne, możliwe do udźwignięcia przez miasto koszty eksploatacji. Dzisiaj jest to wróżenie z fusów, dlatego proponuję aby najpierw wybudować kompleks basenowy na Korfantego na co już jesteśmy gotowi, a następnie realizować rozbudowę krytej pływalni, być może w kilku etapach. Myślę, że byłoby to dobre i logiczne rozwiązanie.

Dziękuję za rozmowę

 

Nie zapomnij udostępnić: