Oficjalny serwis Urzędu Miasta w Brzegu

Skróty klawiszowe

  • TAB kolejny element
  • / wyszukiwarka
  • CTRL (CMD) + powiększenie widoku
  • CTRL (CMD) - zmniejszenie widoku
Data publikacji artykułu: 8 kwietnia, 2013 Tytuł artykułu

Pani Stanisława Szkulepa obchodziła setną rocznicę urodzin!

Treść artykułu

Kosze słodyczy, bukiety kwiatów, a przede wszystkim mnóstwo życzeń. W ciągu kilku dni szanowną jubilatkę odwiedziły tłumy gości. W imieniu własnym oraz mieszkańców miasta życzenia przekazał Burmistrz Brzegu Wojciech Huczyński.
 
Poza specjalnymi życzeniami z koszem słodyczy i kwiatami od burmistrza, jubilatka otrzymała też list gratulacyjny od prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz premiera Donalda Tuska.
 
– Czuję się wyróżniona, że gospodarze miasta i naszego kraju nie zapomnieli o mojej skromnej uroczystości – cieszyła się pani Stanisława. – Dziękuję za wszystkie życzenia i mam nadzieję, że wszystkie się spełnią, ponieważ najważniejsze mieć pogodę ducha i nie poddawać się smutkom oraz problemom. To dosyć trudne, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Ale Bóg mi jakoś pomógł przejść przez trudy życia.
 
– Życzymy pani wszelkiej pomyślności i dużo zdrowia, pogody ducha na co dzień – powiedział Wojciech Huczyński przekazując życzenia z listem gratulacyjnym.  
 
Jubilatka nie kryła radości, że w zdrowiu i dobrej kondycji fizycznej doczekała setnej rocznicy urodzin. Podkreślała, że jako osobie religijnej, to właśnie wiara często pomagała jej przetrwać trudne chwile. A tych w życiu pani Stanisławy nie brakowało. Urodziła się w Wierzchowiskach, a w czasie wojny mieszkała z mężem w Wołkowysku (dzisiejsza Białoruś). Do Brzegu przyjechała w maju 1946 roku.   Z pięciorga dzieci, które urodziła, dzisiaj żyją jedynie dwie córki.
 
– Całe życie zajmowałam się wychowaniem dzieci, prowadzeniem domu i uprawianiem działki,  z której były wszelkie płody rolne, warzywa. Jak widać zdrowa żywność dała efekty. Rodzinę utrzymywał mój mąż, który pracował na kolei. Na osiedlu, gdzie mieszkałam wszyscy znali męża, jako cenionego „fachowca-złotą rączkę”, który potrafił naprawiać różne sprzęty i urządzenia – opowiadała pani Stanisława.
 
Stulatka mieszkała w jednym z budynków na osiedlu zachodnim Brzegu. Kilkanaście lat temu owdowiała. Jeszcze do niedawna mieszkańcy mogli ją spotkać na codziennych spacerach. Wszyscy zgodnie podkreślali jej doskonałą sprawność fizyczną i pamięć, ponieważ pani Stanisława często lepiej od nich wspominała fakty i daty związane z osiedlowym życiem. Kilka miesięcy temu przeniosła się jednak do mieszkania jednej z córek, do centrum.
 
Jubilatka ma 3 wnucząt i 6 prawnucząt.
   

Nie zapomnij udostępnić: